Projekt realizowany przez:

Fundację Uniwersytetu w Białymstoku
UNIVERSITAS BIALOSTOCENSIS


Projekt realizowany jest
dzięki dotacji
Ministra Spraw Wewnętrznych i
Administracji,


a także wsparciu finansowemu:


Fundacji im. Stefana Batorego

Prezydenta Miasta Białegostoku

Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Podlaskiego

we współpracy z:


Uniwersytetem w Białymstoku

Instytutem Socjologii UwB

Instytutem Historii UwB

Muzeum Historycznym
w Białymstoku

Archiwum Państwowym
w Białymstoku

Klubem Przewodników Turystycznych
przy regionalnym PTTK


Stowarzyszeniem
Żydowskie Motywy


Akademickim Klubem
Turystyczno-Krajoznawczym

Zobacz również:




         

Fundacja UwB
na Facebooku

Miejsca

Przez stulecia Białystok zapisał się na kartach historii jako miasto wyjątkowe, na co dzień wolne od poważniejszych antagonizmów i konfliktów między zamieszkującymi je społecznościami, wśród wielu innych - polską i żydowską. Tu do szkół przyjmowano uczniów bez względu na pochodzenie i wyznanie, tu polska publiczność kibicowała żydowskim sportowcom (i vice versa), tu wreszcie zrodził się projekt sztucznego języka esperanto, który miał połączyć wszystkich ludzi. To trudne czasy wojen, zaborów i okupacji rzuciły ciemny cień na pozytywny obraz wzajemnych relacji wewnątrz wielonarodowej społeczności.

Dziś, zarówno w Izraelu, jak i w rozproszonej po świecie żydowskiej diasporze, przedwojenny Białystok jest pamiętany jako miasto, w którym w sposób unikalny i spontaniczny urzeczywistniał się ideał pokojowej współegzystencji różnych narodów, religii i kultur. Do dziś jest z nostalgią wspominany przez swoich dawnych żydowskich mieszkańców i ich potomków.

Niewiele śladów pozostało jednak po żydowskiej społeczności w samym Białymstoku. Ocalały trzy budynki synagog, kilka kamienic, parę detali architektonicznych, pomniki i tablice pamiątkowe oraz cmentarz. Tym bardziej warto przypominać mieszkańcom i turystom o przeszłości tej niegdyś prężnej i licznej w tym mieście społeczności.

Materiały do pobrania:



1. Pałacyk Cytronów - Muzeum Historyczne(ul. Warszawska 37)

Siedzibą muzeum jest XIX-wieczny pałacyk białostockiego fabrykanta Szmuela Cytrona. Częścią ekspozycji stałej muzeum jest piękna makieta XVIII-wiecznego Białegostoku. Zostało na niej precyzyjnie odtworzone miasto z czasów tuż po śmierci Jana Klemensa Branickiego, z barokową rezydencją hetmana, ratuszem, świątyniami oraz reprezentacyjnymi bramami do miasta. Na makiecie widoczna jest najstarsza żydowska dzielnica Szulhof z drewnianą Wielką Synagogą i Szkołą Talmudyczną oraz nieistniejący dziś stary żydowski cmentarz.

Secesja
Pałace - Cytronów przy ul. Warszawskiej 37 i Nowika przy ul. Lipowej 35 - stanowią najlepiej zachowane w Białymstoku przykłady architektury secesyjnej. Pałac Cytronów ozdabiają typowo secesyjne motywy: kwiaty słonecznika oraz gałązki i wianuszki laurowe. Wnętrza pałacu zachowały wystrój sztukatorski sufitów, oryginalną stolarkę i klatkę schodową z kutą balustradą. Projekt architektoniczny obu pałaców skupiony jest na reprezentacyjnej fasadzie. Łączy je podobna ornamentyka, ten sam charakterystyczny dla secesji kształt okien i łagodne, owalne balustrady balkonów. Prawdopodobnie obie rezydencje zaprojektował ten sam architekt.

2. Fabryka Tytoniu Fajwela Janowskiego (ul. Warszawska 39)

Fabryka, uruchomiona w 1889 roku, produkowała papierosy, cygara i tabakę. Zatrudniała głównie kobiety, w większości pochodzenia żydowskiego. Dziś w przystosowanych przez dewelopera zabudowaniach dawnej fabryki mieszczą się "lofty" (jedne z pierwszych w Białymstoku) wchodzące w skład większego, zamkniętego kompleksu mieszkaniowego - dostęp do nich może być więc utrudniony.

Niekonwencjonalny strajk
W 1896 roku, protestując przeciw złym warunkom pracy oraz słabym zarobkom, pracownice fabryki zainicjowały nietypową akcję strajkową: dobrowolnie zgłosiły się do policyjnego aresztu, aby zostać usprawiedliwionymi z niestawienia się do pracy. Białystok był w tym czasie silnym ośrodkiem żydowskiego ruchu robotniczego. Pierwszy strajk miał tu miejsce w 1882 roku i już pod koniec XIX wieku wydawana była gazeta pracownicza - "Der Bialystoker Arbajter".

3. Synagoga Szmuela (ul. Branickiego 3)

Zbudowano ją w 1901 roku w stylu mauretańskim. Nosiła imię rabina Szmuela (Samuela) Mohylewera, jednego z najbardziej znanych działaczy syjonizmu religijnego na ziemiach polskich. Modliła się w niej żydowska elita miasta. Nic więc dziwnego, że świątynia miała bogaty wystrój. W czasie II Wojny Światowej budynek został mocno zniszczony, a po wojnie w dużym stopniu przebudowany. Warto jednak zajrzeć na jego tyły, gdzie do dzisiaj ze ściany wschodniej wystaje kawałek tzw. aron ha-kodesz - szafy ołtarzowej, w której przechowywano Torę.

Szmuel Mohylewer (1824-1898). Epizod białostocki
Rabin przybył do Białegostoku w 1883 roku, gdy został wybrany uczonym rabinem białostockiej gminy żydowskiej. Zgodził się pracować za bardzo niskie uposażenie, a posiadany majątek przekazał na cele społeczne. W Białymstoku założył szkołę rabinacką i towarzystwo kredytowe. To także dzięki jego staraniom w 1890 roku białostoccy Żydzi uzyskali prawo do cmentarza przy ul. Wschodniej. Choć aktywnie uczestniczył w życiu politycznym i kulturalnym, nie zrezygnował z tradycyjnego, ortodoksyjnego stylu życia. Mohylewer zmarł w 1898 roku w Białymstoku i tu został pochowany. Dopiero w 1999 roku jego potomkowie przewieźli szczątki rabina do Izraela.

4. Żydowskie Gimnazjum Żeńskie Zinaidy Chwolesowej (ul. Pałacowa 3)

Gimnazjum Zinaidy Chwolesowej powstało w 1911 roku. Najpierw mieściło się przy ul. Fabrycznej (w domu należącym do Tryllingów). W 1913 roku zostało przeniesione do nowo wybudowanego przez Chwolesów budynku przy ul. Pałacowej. Po I Wojnie Światowej gimnazjum już nie istniało, ale w budynku nadal mieściła się szkoła, do której uczęszczały dzieci polskie i żydowskie.

5. Teatr Palace (za Pałacykiem Gościnnym, ul. Kilińskiego 6)

Teatr powstał w 1912 roku. Nie był to jednak teatr w dzisiejszym znaczeniu, a raczej sala na 900 miejsc odnajmowana, jak głosił plakat reklamowy, na różne okazje: przedstawienia, koncerty, odczyty, bale, maskarady itp.. W teatrze grano wiele sztuk w języku jidysz. Chętnie przyjeżdżały do Białegostoku warszawskie zespoły Operetki Żydowskiej i Teatru Żydowskiego. Gościły tu też sławy pióra, m. in. rosyjski pisarz Ilia Erenburg, autor znanej powieści "Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca" oraz poeta Julian Tuwim. Tajemnicą poliszynela jest, że na wieczorze autorskim Tuwima zjawiło się tylko 30 osób i wielka sala świeciła pustkami. Teatr Palace był także areną wydarzeń sportowych, m. in. walk bokserskich, żywo relacjonowanych na łamach lokalnej prasy: "Na ringu wal-czyli o mistrzostwo w swojej klasie (waga lekka) Rozenblum z Jagielloni i Kobryński z ŻKS (Żydowskiego Klubu Sportowego - przyp. KN i RP). Metoda walki Kobryńskiego, pod względem technicznym słabsza od przeciwnika, przypominała raczej skradanie się w koło lub pląs taneczny plemion afrykańskich, aniżeli walkę prowadzoną przy pomocy systemu przemyślnych środków technicznych i praktycznych. Rozenblum walczył natomiast inteligentnie, spokojnie dysponując niezwykłym narzędziem obrony lub też niebezpiecznego natarcia. I choć furia z jaką nacierał Kobryński, wspomagany rytmicznymi okrzykami z galerii, mogła u nieznającego się na tym sporcie laika wywołać przekonanie, że przewaga należy do Kobryńskiego, trzeba stwierdzić, że rozstrzygnięcie sędziego na ringu por. Gorączki, przyznającego zwycięstwo Rozenblumowi, było zupełnie słuszne i sprawiedliwe..." (z "Dziennika Białostockiego").

Teatr żydowski
W 1912 roku Nahum Zemach zorganizował w Białymstoku żydowski teatr Habima (z hebr. - "scena"), który dał początek Żydowskiemu Teatrowi Narodowemu w Tel Awiwie. Teatr grał sztuki w języku hebrajskim, przedstawiające problemy żydowskiej społeczności. W 1913 roku trupa gościła w Wiedniu, gdzie na XI Kongresie Syjonistycznym wystawiła sztukę Osipa Dymowa "Szma Isroel" ("Słuchaj Izraelu"). I Wojna Światowa położyła kres działalności Habimy w Białymstoku. Po wojnie Zemach reaktywował teatr w Moskwie.

6. Szpital Żydowski (obecnie Szpital Położniczy, ul. Warszawska 15)

Tu przed wojną mieścił się Szpital Żydowski ufundowany przez Izaaka Zabłudowskiego i nazwany jego imieniem. Założono go w 1872 roku, dziesięć lat po tym, jak Zabłudowski podarował gminie żydowskiej dom z placem. Szpital liczył 48 łóżek. Większą liczbę chorych mógł przyjąć dopiero w 1882 roku, kiedy dobudowano obok niego kolejny budynek, a liczbę łóżek zwiększono do 86. Jeszcze przed końcem XIX wieku szpital miał oddzielne i bardzo dobrze wyposażone sale do leczenia chirurgicznego i internistycznego. Był jedną z najnowocześniejszych placówek medycznych w przedwojennej Polsce, a nawet na świecie. Ze szpitalem współpracowały społeczne organizacje żydowskie, jak choćby Linas Chacedek, które prowadziło tu nocne pogotowie.

7. Pałacyk Tryllingów (ul. Warszawska 7)

Nieruchomość przy ul. Warszawskiej Helena i Chaim. Tryllingowie nabyli w 1898 roku i rozpoczęli budowę nowej rezydencji. Chaim Trylling zmarł jednak w roku następnym i to inicjały owdowiałej Heleny (Eleny) ET znalazły się ostatecznie na ozdobnym kartuszu budynku i nad drzwiami wejściowymi. Architektura pałacyku utrzymana jest w stylu eklektycznym końca XIX wieku: do dziś zachowała się bogato zdobiona elewacja, a także dekoracja sufitowa (alegoryczny plafon) wewnątrz budynku. Przed II Wojną Światową Tryllingowie sprzedali pałac i wyjechali do Stanów Zjednoczonych, zaś po wojnie, jako mienie opuszczone, przejął go Skarb Państwa.

Trylling i Syn
Firma "Trylling i Syn", założona w 1863 roku przez Izraela Tryllinga, zajmowała się wyrobem kołder i sukna. Zakłady produkcyjne Tryllingów znajdowały się przy ulicach Lipowej i Nowy Świat. Po śmierci Izaaka i Chaima prowadził je Oswald Trylling - brat Chaima.

8. Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta (obecnie VI Liceum Ogólnokształcące, ul. Warszawska 8)

W tych murach w latach 1869-1873 pobierał nauki młody Ludwik Zamenhof. Na ścianie budynku, od strony ul. Warszawskiej, znajduje się tablica pamiątkowa z płaskorzeźbą przedstawiającą tego wielkiego białostoczanina. Innym sławnym absolwentem szkoły był Osip Dymow (Iosif Isidorowicz Perelman), wybitny dramaturg, znany m.in. jako autor do dziś granej na Broadway'u sztuki "Bronx Express", opowiadającej o doświadczeniach żydowskich imigrantów w Stanach Zjednoczonych. Sztuka zainspirowała światowej sławy malarza - Dawida Bekkera do stworzenia drzeworytu o tym samym tytule.

Muzeum Szkoły
Dziś w szkole działa muzeum, w którym można poznać jego historię i absolwentów. Opiekę nad kolekcją historyk - Jan Dworakowski. Wśród zgromadzonych w muzeum eksponatów na szczególną uwagę zasługuje "Księga Matur wydanych przez Państwowe Gimnazjum im. Króla Augusta od roku 1919 do 1939". W tym okresie wśród 565 maturzystów odnotowanych w księdze, 46 było pochodzenia żydowskiego (zobacz listę).

Pamięć
W szkole działa uczniowskie koło "Pamięć", którego członkowie, pod kierunkiem Anny J. Klozy, uczestniczą w wielu projektach poświęconych historii i kulturze żydowskiej. Poszukują informacji o białostoczanach uhonorowanych tytułem "Sprawiedliwi wśród Narodów Świata" oraz ocalonych z Holokau-stu. Na podstawie wspomnień Miriam Jahav, Felicji Nowak i Szamaja Kizelsztejna, uczennice z VI LO przygotowały według własnego scenariusza przedstawienie "Nie chcę pamiętać, nie mogę zapomnieć", które prezentowały m. in. w białostockiej Galerii Arsenał i Teatrze Żydowskim w Warszawie.

Zobacz:
Jestem dzieckiem Holokaustu(Kurier Poranny, 14.06.2007)
Nie chcą zapomnieć (Kurier Poranny, 11.06.2007)

Zamenhofów dwóch
Kilka lat temu, w jednym z artykułów biograficznych poświęconych twórcy języka esperanto ukazała się informacja, że podczas nauki w białostockim gimnazjum Ludwik (Lejzor) Zamenhof wagarował, zachowywał się źle i w końcu został wyrzucony ze szkoły. Informację tę od początku dementowali białostoccy esperantyści. Jak się później okazało, po wnikliwym zbadaniu szkolnych dokumentów białostockiego gimnazjum, w owym czasie w szkole pobierało nauki dwóch Lejzorów Zamenhofów: przyszły twórca esperanto i jego niesforny i mniej zdolny kuzyn.

9. Biblioteka im. Szaloma Alejchema (ul. Sienkiewicza 36, przy nieistniejącej synagodze pułkowej)

10. Sanatorium Towarzystwa Ochrony Zdrowia (ul. Fabryczna 27)

W tym miejscu mieścił się przed wojną ośrodek Towarzystwa Ochrony Zdrowia (TOZ) dla dzieci zagrożonych gruźlicą. Ośrodek ufundowała Helena Trylling. Podczas okupacji niemieckiej znajdował się tu szpital gettowy. O ośrodku wspomina film "Jewish Life in Białystok" ("Żydowskie życie w Białymstoku").

"Jewish Life in Białystok"
Film dokumentalny z 1939 roku, nakręcony przez Shaula i Yitzhaka Goskingów, pokazuje m. in. ratusz, rynek, dzielnicę Piaski, synagogi - Starą, Wielką i Chóralną, dom rodziny Zamenhofów, Bibliotekę im. Szolema Alejchema, Gimnazjum Hebrajskie, Żydowską Szkołę Rzemieślniczą, fabryki tkackie i sanatorium TOZ ufundowane przez Tryllingów. » Link do filmu.

Szpital przy ul. Fabrycznej był ostatnim punktem oporu powstańców w getcie w 1943 roku. W 2002 roku robotnicy budowlani znaleźli w tym miejscu owinięte w kawałki gazet w języku jidysz elementy zastawy stołowej i lichtarze, należące prawdopodobnie do zamożnej mieszczańskiej rodziny żydowskiej. Znalezisko nazwano "skarbem z Fabrycznej". Do kogo "skarb" mógł należeć? Próbę odpowiedzi na to pytanie podejmuje w swoim filmie "Skarb z ulicy Fabrycznej" białostocka dokumentalistka i reportażystka - Beata Hyży-Czołpińska.

11. Gimnazjum Hebrajskie (obecnie Szpital Miejski, ul. Sienkiewicza 79)

Gimnazjum Hebrajskie w Białymstoku było jedną z najważniejszych żydowskich szkół w przedwojennej Polsce. Nauczanie odbywało się tu w całości w języku hebrajskim. Gimnazjum przyczyniło się do odrodzenia tego języka, a jego absolwenci zasilili przyszłe elity Izraela. Szkołę tę ukończył m. in. premier Izraela - Icchak Shamir. Gimnazjum słynęło także z bardzo dobrych pedagogów. Jednym z nich był profesor Szymon Datner - historyk i... nauczyciel wychowania fizycznego. Obecnie w budynku znajduje się Szpital Miejski, a o jego przeszłości informuje pamiątkowa tablica (zobacz zdjęcie).

Szymon Datner (1902-1989)
Do Białegostoku przyjechał w 1928 roku. Podjął pracę w Gimnazjum Hebrajskim jako nauczyciel wychowania fizycznego. Po wkroczeniu armii niemieckiej do Białegostoku, wraz z całą rodziną - żoną i dwiema córkami, musiał osiedlić się na terenie getta. Zaangażował się wówczas w pracę konspiracyjną - dowodził bojówką, która wyprowadzała Żydów z getta. Jego żona i córki nie przeżyły likwidacji getta. Po wojnie profesor Datner zeznawał jako świadek w procesach zbrodniarzy wojennych, a także założył w Białymstoku oddział Żydowskiej Komisji Historycznej. W 1946 roku opublikował pracę historyczną pt. "Walka i zagłada Białostockiego Ghetta". Pod koniec lat 40. przeniósł się do Warszawy i podjął pracę w Żydowskim Instytucie Historycznym. Celem jego pracy naukowej stało się przedstawienie historii Holokaustu i podtrzymanie pamięci o roli społeczności żydowskiej w przedwojennej Polsce. Często powracał jednak do Białegostoku. Pod koniec życia opublikował we własnym przekładzie zbiór pt. "Z mądrości Talmudu". Zmarł w 1989 roku. Pochowany został na Cmentarzu Żydowskim w Warszawie.

12. Kamienica czynszowa (ul. Sienkiewicza 26A)

W jednym z podwórek przy ul. Sienkiewicza znajduje się przedwojenna kamienica czynszowa, wcześniej zamieszkiwana przez rodziny żydowskie. Świadczą o tym widoczne na futrynach drzwi ślady po mezuzach. W budynku zachowała się oryginalna klatka schodowa z kutymi balustradami oraz stolarka okienna z niespo-tykanymi już dzisiaj wewnętrznymi drewnia-nymi okiennicami.

W poszukiwaniu śladów
Przyglądając się uważnie starym futrynom drzwi, można jeszcze czasem odnaleźć na nich ślady po mezuzach - podłużnych pudełeczkach, w których umieszczano modlitwę błogosławiącą dom i mieszkańców. Wchodzący do domu Żyd miał obowiązek potrzeć takie pudełeczko wymawiając słowa mod-litwy.

13. Kinoteatr Apollo (ul. Sienkiewicza 22)

Właścicielami kina na 800 miejsc byli Froma i Benjamin Wajnsztadt. Działało ono do 1939 roku. Do historii przeszło m. in. za sprawą projekcji filmu "Ben Hur" z Ramonem Nawarro. Film wywołał negatywną reakcję lokalnej prasy żydowskiej, a sprawa odbiła się echem w całym świecie: od Warszawy, przez Berlin i Londyn, po Argentynę. Plotka głosiła, że... kino zdemolowano, właściciela porwano, a film spalono na stosie, zaś w mieście, na skutek rozruchów, ogłoszono stan wyjątkowy. I kto powiedział, że kłamstwo ma krótkie nogi?

14. Kamienica czynszowa (obecnie Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, ul. Sienkiewicza 14)

Kamienicę wzniesiono na przełomie XIX i XX wieku. Musiała uchodzić za luksusową: cztery kondygnacje, dwa dziedzińce wewnętrzne, piękna neorenesansowa fasada i malarska dekoracja klatki schodowej. Wysoki parter z dużymi przeszklonymi witrynami miał charakter handlowy. Na wewnętrznym dziedzińcu kamienicy do dziś zachował się żeliwny » wspornik lampy z Gwiazdą Dawida. .

»Podobny wspornik znajdował się również na budynku przy ul. Warszawskiej 50. Ten charakterystyczny detal architektoniczny przetrwał wojnę (choć podczas okupacji niemieckiej mieściły się tam siedziba policji i gestapo) oraz czasy PRL. Niestety został usunięty kilka lat temu podczas renowacji budynku. Odnalazł się nieopodal, wmurowany w ścianę jednej z sal wykładowych Archidiecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego przy ul. Warszawskiej 46. Przed wojną identycznych wsporników można było znaleźć w Białymstoku wiele. Prawdopodobnie tutaj je produkowano.

15. Gimnazjum Józefa Zeligmana, Józefa Lebenhafta i Jakuba Derczyńskiego (ul. Sienkiewicza 4, za Astorią)

Szkoła rozpoczęła działalność w 1922 roku i była uważana za jedną z naj-lepszych szkół prywatnych w mieście. Z czasem uzyskała prawa szkoły państwowej. Józef Zeligman był jej dyrektorem. Uczył też historii, łaciny i matematyki. Był on zwolennikiem wyznaniowej desegregacji oświaty. Uważał, że uczniowie wywodzący sie z różnych tradycji religijnych, katolicy, prawosławni i żydzi, powinni uczyć się razem i w ten sposób poznawać się nawzajem oraz nabywać umiejętności wzajemnego zrozu-mienia. Dlatego w Gimnazjum Zeligmana podział wyznaniowy obowiązywał tylko na lekcjach religii. Wśród absolwentów przedwojennego gimnazjum był Leo Fink (1901-1972), późniejszy pionier przemysłu włókienniczego i aktywny działacz organizacji żydowskich w Australii. We wrześniu 1939 roku szkołę zajęli sowieci, a Józef Zeligman został aresztowany przez NKWD. Później hitlerowcy wywieźli wyposażenie gimnazjum, zaś jego twórca zginął w 1943 roku na Majdanku.

16. Teatr miniatur "Gilarino" (ul. Sienkiewicza 5, naprzeciw Gimnazjum J. Zeligmana)

Został założony w 1926 roku przez młodych żydowskich artystów: malarzy, muzyków i śpiewaków. Nazwę teatru wybrano w drodze konkursu - "gilarino" oznacza po hebrajsku "śpiew i śmiech". Teatr prowadzony był przez Wiktora Bubryka (reżysera dramatycznego) i Oskara Rozaneckiego (utalentowanego malarza, dekoratora w teatrze Palace). Salę, w której się mieścił udostępniło towarzystwo Linas Chacedek. Zespół Gilarino wystawiał miniatury - m. in. autorstwa Szolema Alejchema i Szaloma Asza, a także bardziej frywolne małe formy te-atralne. Wielkim powodzeniem cieszyły się satyry na lokalne elity wyśpiewywane przez parę komicznych marionetek Elke i Szmelke. Teatr budził zainteresowanie także wśród nieżydowskiej społeczności miasta, nie znającej wprawdzie jidysz, ale zachwyconej muzyką M. Bermana, kierownika zespołu muzycznego Gilarino. "Młode siły zespołu dawały publiczności dużo artyzmu, wokalnych perełek, plastycznych wrażeń artystycznych, dużo talentu, dużo temperamentu, dużo ekspresji i młodości" - pisał w 1927 roku "Prożektor". Działalność Gilarino spotkała się jednak z ostrą krytyką ze strony ortodoksyjnej części społeczności żydowskiej, która wymogła na kierownictwie teatru zakaz grywania w piątkowe wieczory ze względu na rozpoczynający się Szabat. W efekcie zaledwie po roku działalności teatr podupadł na wiele lat. Próbę jego reaktywacji podjęto w 1938 roku. Ostateczny kres działalności teatru położyła wojna. O. Rozanecki zginął w białostockim getcie.

17. Kamienice Izaaka Zabłudowskiego (przy skrzyżowaniu ul. Lipowej i Sienkiewicza)

Po lewej stronie ul. Sienkiewicza, od strony wjazdu z ul. Lipowej, znajdowała się dziś nieistniejąca (spalona w czasie wojny) kamienica Pod Łosiem, w której zatrzymywali się dostojni goście odwiedzający Białystok i gdzie odbywały się "lepsze rozrywki miejskie" - bale i występy, zaś po prawej - zachowana do dziś kamienica dworska, obecnie Astoria. Nazwa dzisiejszej restauracji wywodzi się od zniekształconego słowa "austeria" (z wł. "osteria"), czyli karczma, zajazd. Obie kamienice były własnością Izaaka Zabłudowskiego, uchodzącego za pierwszego żydowskiego mi-lionera w Rosji (od 1807 roku Obwód Białostocki był częścią Cesarstwa Rosyjskiego).

Izaak Zabłudowski
W I połowie XIX wieku Izaak Zabłudowski był jednym z najbogatszych kupców białostockich. W 1834 roku ufundował synagogę Chorszul (Chóralną), która znajdowała się przy dzisiejszej ul. Białówny. W 1864 roku do rodziny Zabłudowskich należało aż 9 spośród "najlepszych domów w mieście", m. in. kamienica Pod Łosiem (późniejsza Resursa Obywatelska) i kamienica dworska.

18. Towarzystwo dobroczynne Linas Chajlim (ul. Zamenhofa 19)

Towarzystwo opiekuńcze Linas Chajlim (1893-1943), obok nieco starszego » Linas Chacedek, było organizacją żydowską niosącą pomoc medyczną potrzebującym. Na początku XX wieku, licząc nieco ponad 100 członków i dysponując rocznym budżetem 6 tysięcy rubli, wspomagało prawie 12 tysięcy osób. Przez pewien okres Linas Chajlim i Linas Chacedek konkurowały ze sobą, później zaczęły bliżej współpracować (zobacz: zdjęcie 1, zdjęcie 2).

» W przedwojennym Białymstoku mówiło się "być szybkim jak karetka Linas Chacedek", gdyż to właśnie Linas Chacedek weszło w posiadanie pierwszej w mieście karetki. Linas Chacedek powstało w 1885 roku z inicjatywy Józefa Chazanowicza, późniejszego twórcy Biblioteki Narodowej Izraela. Nazwa stowarzyszenia oznacza "Dyżurny przy chorym". Członkowie towarzystwa mieli bowiem obowiązek honorowej opieki nad chorymi. Początkowo Linas Chacedek organizowało dyżury przy chorych Żydach. W 1902 roku otworzyło przychodnię lekarską, w 1903 - tanią jadłodajnię, w 1911 - aptekę, a w 1935 - pogotowie ratunkowe dyżurujące nocą. Stopniowo otwierało się więc na ludność nieżydowską. Towarzystwo miało swoją siedzibę przy nieistniejącej już ul. Różańskiej (dziś fragment ul. Białówny). Działało do 1939 roku.

Józef Chazanowicz (1844-1919)
Urodzony w Goniądzu lekarz i aktywny, m. in. w Białymstoku, działacz syjonistyczny, założyciel Narodowej i Uniwersyteckiej Biblioteki Izraela. W 1896 roku przesłał z Białegostoku do Jerozolimy swój prywatny księgozbiór, składający się z blisko 10 tysięcy woluminów. Stał się on zaczątkiem tzw. Biblioteki Abarbanel, która weszła później w skład Narodowej i Uniwersyteckiej Biblioteki w Jerozolimie. W przedwojennym Białymstoku jedna z ulic w dzielnicy Szulchof, w pobliżu Wielkiej Synagogi, nosiła imię Chazanowicza (dziś, w związku z przebudową miasta, ulica ta nie istnieje).

Micwa znaczy dobry uczynek
Zgodnie z żydowską tradycją religijną ubodzy Żydzi mają prawo do pomocy i wsparcia ze strony współwyznawców. Tora, święta księga judaizmu, zobowiązuje Żydów do oddawania biednym części swoich dochodów. Stąd też nieodłącznym elementem organizacji społeczności żydowskiej jest pomoc wzajemna, działalność charytatywna i filan-tropijna. Już w średniowieczu opiekę nad ubogimi, chorymi i starymi społeczności żydowskie powierzały towarzystwom dobroczynnym. Od XVIII wieku Żydzi zakładali w miastach szpitale, przytułki, domy opieki i inne organizacje pomocowe, finansowane głównie przez zamożnych filantropów. W XIX-wiecznym Białymstoku z filantropii znani byli kupcy Izaak Zabłudowski i Sender Bloch.

19. Dom rodzinny Ludwika Zamenhofa (wówczas przy ul. Zielonej, dziś - Zamenhofa 26)

Esperanto - język nadziei
Esperanto jest najbardziej znanym i rozpowszechnionym sztucznym językiem. Na całym świecie, liczbę osób posługujących się nim szacuje się na 0,5-1,5 miliona. Dla kilkuset osób (dzieci zapalonych esperantystów) jest on nawet pierwszym, poznanym w dzieciństwie językiem. Esperanto ma tylko szesnaście reguł gramatycznych, od których nie ma wyjątków. Przeciętnie uzdolnionemu językowo człowiekowi nauczenie się ich zajmuje kilka godzin. Resztę nauki należy poświęcić na trening i poznawanie słownictwa. Również ono nie powinno sprawiać kłopotów, gdyż większość rdzeni wyrazowych zaczerpnięta jest z języków romańskich. Espe-rantystów można dziś spotkać niemal wszędzie: w Europie, Chinach i Japonii, obu Amerykach i Australii. Pośród braci esperanckiej istnieje niepisany zwyczaj, traktowany jako obowiązek: podróżujący po świecie esperantysta może zawsze liczyć na pomoc i gościnę u esperantysty w odwiedzanym kraju. Ideę uniwersalnej mowy, która połączy wszystkich ludzi podchwycili ostatnio alterglobaliści wierząc, że sztuczny język esperanto może być przeciwwagą dla języka angielskiego, kojarzonego z kulturową dominacją świata Zachodu.

20. Pomnik Ludwika Zamenhofa (skwer pomiędzy ulicami Malmeda i Białówny)

Ludwik Zamenhof, twórca sztucznego języka esperanto, jest najbardziej znanym na świecie białostoczaninem. Urodził się w rodzinie żydowskich nauczycieli w ť 1859 roku. Rodzice wybrali dla niego karierę lekarską, ale Ludwik, choć odebrał wykształcenie medyczne, wolał poświęcić życie idei języka, który miał połączyć wszystkich ludzi. Bez wątpienia zainspirowała go wielokulturowa atmosfera miasta. W XIX-wiecznym Białymstoku można było usłyszeć rozmowy w jidysz, polskim, rosyjskim, ukraińskim, białoruskim, litewskim, niemieckim i innych, bardziej egzotycznych językach. "Esperanto" w języku esperanto znaczy "nadzieja". Zamenhof wierzył, że wymyślony przez niego język umożliwi porozu-mienie między narodami, a dzięki temu na świecie zapanuje pokój (zobacz: zdjęcie 1, zdjęcie 2).

» W 2009 roku przypada 150. rocznica urodzin Ludwika Zamenhofa, którą Białystok uczci zorganizowaniem zjazdu esperantystów z całego świata - przyjadą tu na 94. Światowy Kongres Esperantystów. Ludwik Zamenhof jest pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie. Jego grób znajduje się w głównej alei, w kwaterze 10, w rzędzie 2. Cmentarz jest otwarty dla zwiedzających. Oprócz L. Zamenhofa spoczywają tam także: Chaim Zelig Słonimski - białostocki astronom, wynalazca, publicysta, dziadek pisarza - Antoniego Słonimskiego oraz Szymon Datner - profesor białostockiego Gimnazjum Hebrajskiego.

Zobacz:
Kongres nadziei (Kurier Poranny, 17.08.2007)

Ludwik Zamenhof jest pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej w Warszawie. Jego grób znajduje się w głównej alei, w kwaterze 10, w rządzie 2. Cmentarz jest otwarty dla zwiedzających. Oprócz L. Zamenhofa spoczywa tam także Chaim Zelig Słonimski - białostocki astronom, wynalazca, publicysta, dziadek pisarza - Antonieg1o Słonimskiego.

21. Tablica Icchaka Malmeda (ul. Malmeda 10)

Icchok Malmed był jednym z ok. 50-60 tysięcy Żydów, pochodzących także z innych podlaskich miejscowości, a nawet innych części Polski, którzy przeszli przez białostockie getto. W lutym 1943 roku, podczas próby aresztowania, Malmed oblał twarz niemieckiego żołnierza kwasem, a ten postrzelił swojego kolegę. Malmedowi udało się uciec i ukryć. Ujawnił się, gdy okupanci rozstrzelali w odwecie 100 osób i zagrozili śmiercią pozostałych mieszkańców getta. Icchok Malmed został powieszony przed siedzibą Judenratu (znajdowała się w miejscu, gdzie wmurowano tablicę) i pochowany na cmentarzu gettowym. Ulica, przy której został stracony nosi dziś jego imię. W czasie wojny to właśnie u wylotu ul. Malmeda do ul. Lipowej znajdowała się główna brama do getta (zobacz: zdjęcie 1 , zdjęcie 2).

22. Gimnazjum Dawida Druskina (al. Piłsudskiego 11/4)

Gimnazjum, założone przez Dawida Druskina w 1911 roku, uważane było przed wojną za jedną z najlepszych szkół prywatnych w mieście. Jej absolwentami byli m. in. gwiazda polskiego kina - Nora Ney (Sonia Nejman) i Kalman Kaplansky - po wyjeździe do Kanady, polityk i działacz ruchów na rzecz praw człowieka.

Nora Ney (Sonia Nejman, 1906-2003)
Miała charakter prawdziwego buntownika, była niezależna, a przy tym lubiła śpiewać, tańczyć i od szkolnych lat marzyła o wielkiej karierze aktorskiej. Gdy rodzina postanowiła wydać niespełna osiemnastoletnią Sonię za mąż za zamożnego i dużo od niej starszego mężczyznę, uciekła z domu. Prosto z białostockiego Dworca Głównego udała się do Warszawy, pragnąc zrealizować swoje marzenie o karierze na srebrnym ekranie. W stolicy trafiła do znanego Instytutu Filmowego Wiktora Biegańskiego - był to pierwszy krok do wielkiego sukcesu aktorki. Rozgłos przyniosły jej role w filmach "Gorączka złota" i "Czerwony błazen" z 1926 roku. Szybko stała się gwiazdą krajowego kina, nazywaną czasami "polską Gretą Garbo". Wyróżniał ją nietypowy, cieszący się dużą popularnością w latach 30. typ urody, określany mianem "erotyzmu orientalnego". Stałe miejsce w centrum uwagi dawało jej także nieskrępowane podejście do mody: pozowała do zdjęć w przepięknych sukniach w hollywoodzkim stylu i lansowała wśród kobiet modę na noszenie spodni. Publiczność kochała Norę Ney. W ogłoszonym w 1933 roku plebiscycie została wybrana "Królową Polskiego Ekranu". Jej wizyty z okazji premier filmowych w różnych miastach Polski wzbudzały zawsze nie lada sensację. Tak było i w Białymstoku, w 1931 roku, gdy przybyła tu z okazji premierowego pokazu filmu "Serce na ulicy". Po wybuchu wojny Nora Ney, wraz z córeczką Joanną, uciekła na Wschód. Trafiwszy do ZSRR została zesłana w głąb kraju, co - paradoksalnie - uratowało jej życie. Zaraz po kapitulacji III Rzeszy wróciła do Polski, ale w nowym kinie nie było już dla niej miejsca. Opuściła więc kraj, w którym zdobyła sławę. Za oceanem, w Nowym Jorku, nie udało jej się jednak powtórzyć polskiego sukcesu. Ponieważ nie znała angielskiego, kariera filmowa była dla niej zamknięta. Nora Ney nigdy już nie powróciła na ekrany kin. Opracował Paweł Niziołek

23. Pomnik Bohaterów Powstania w Getcie (ul. Żabia)

Białostockie getto rozciągało się między ulicami Lipową, Przejazd, Poleską i Sienkiewicza. W nocy z 15 na 16 sierpnia 1943 roku rozpoczęła się przygotowywana od początku miesiąca akcja ostatecznej likwidacji getta. Część ludności getta odpowiedziała czynnym oporem. Na czele powstania stanął Mordechaj Tenenbaum (Tamarof). Bojownicy planowali przerwanie niemieckiego kordonu i ucieczkę do Puszczy Knyszyńskiej. Wobec przeważającej siły wroga, przy małej liczebności i słabym uzbrojeniu powstańców, plan ten nie powiódł się. Do Puszczy przedostało się zaledwie kilkaset osób, tworząc tam grupy partyzanckie. Reszta zginęła podczas walk lub została wywieziona z Dworca Fabrycznego (Poleskiego) do obozów koncentracyjnych w Treblince i Majdanku. Jednak pamięć o powstaniu w białostockim getcie jest wciąż żywa. Co roku, w dniu wybuchu powstania, pod Pomnikiem Bohaterów Powstania w Getcie odbywa się uroczysty apel. Imieniem Bohaterów Getta została także nazwana jedna z pobliskich ulic.

To nie kamień
W starym bruku na ul. Czystej (między ul. Proletariacką i Poleską), pomiędzy kamieniami zachowały się fragmenty drewnianych słupów, które - według relacji mieszkańców ulicy - są pozostałością jednej z trzech bram białostockiego getta.

Zobacz:
Bez nadziei na przeżycie (Gazeta Współczesna, 17.08.2007)
Wspomnienia jak z fotograficznej kliszy (Gazeta Wyborcza, 16.08.2007)
Rocznica powstania w białostockim getcie (Kurier Poranny, 15.08.2007)

Życie w getcie
Białostockie getto, w porównaniu z gettami w innych dużych miastach Polski, wyróżniało się dobrą organizacją. Nie było w nim, jak np. w Warszawie, przypadków śmierci z głodu. Pomimo ciężkich warunków panujących w getcie, jego mieszkańcy pracowali, by zaspokoić swoje potrzeby bytowe. Działały fabryki. Uprawiano zboża i warzywa, hodo-wano krowy mleczne. Niezależnie od minimalnych dostaw, jakie zapewniali okupanci, sprowadzano żywność spoza obszaru getta. Zorganizowano także system oświaty i opieki zdrowotnej. Wprawdzie skala tych działań była niewielka, ale dzięki temu białostockie getto mogło zachować resztki normalnego życia.

24. Synagoga Cytronów - Galeria im. Sleńdzińskich (ul. Waryńskiego 24A)

Synagoga Cytron Beit Midrasz powstała w 1936 roku. Swoją nazwę zawdzięczała fundatorom, rodzinie żydowskich przemysłowców - Cytronów. Wnętrza synagogi były bogato zdobione sztukaterią z egzo-tycznego drewna. Przeważały motywy roślinne i zoomorficzne oraz symbole judaizmu - lew i Gwiazda Dawida. Zdobienia zachowały się do lat 70. XX wieku, kiedy je usunięto w trakcie przebudowy. Po wojnie, do lat 60. XX wieku, budynek ten służył społeczności żydowskiej jako miej-sce spotkań i dom pogrzebowy.

Synagoga - jeden budynek, wiele funkcji
Synagogi, zwane też w Polsce bożnicami, są żydowskimi domami mod-litwy, ale oprócz funkcji religijnych służą również celom świeckim społeczności. W przeszłości były siedzibami gmin (kahałów), bankami, salami zgromadzeń, odbywały się w nich sądy rabinackie, a podróżujący Żydzi mogli tam nawet zjeść i przenocować. Czasem, tak jak w Tykocinie, część pomieszczeń bożniczych pełniła funkcję... tymczasowego aresztu. Zwykle w centrum synagogi ulokowana jest kazalnica - bima. To na niej podczas nabożeństwa odczytywane są zwoje Tory i stąd kantor intonuje modlitwy. We wschodniej ścianie, wskazującej kierunek Świątyni Jerozolimskiej, wbudowana jest aron ha-kodesz, czyli święta szafa, w której przechowywana jest Tora. Aron ha-kodesz przesłonięta jest specjalną ozdobną kotarą, zwaną parochet. W judaizmie ortodoksyjnym kobiety i mężczyźni modlą się w osobnych salach. Pomieszczenia dla kobiet, zwykle jednokondygnacyjne, z małymi okienkami, przez które można zajrzeć do głównej sali, to babińce. Niestety w Białymstoku nie ma dziś budynku synagogi, który zachowałby wszystkie wymienione wyżej elementy. Jednak w pobliskim Tykocinie ocalała, pochodząca z XVII wieku, jedna z najpiękniejszych bożnic na ziemiach polskich. Dziś znajduje się tam oddział Muzeum Podlaskiego, którego ekspozycje poświęcone są głównie podlaskim Żydom.

25. Ulica Waryńskiego (nr 1-11, po obu stronach ulicy)

Ulica dawniej przebiegała przez teren dzielnicy żydowskiej. Do dziś zachował się tu fragment zwartej murowanej zabudowy, charakterys-tycznej dla śródmieścia XIX-wiecznego Białegostoku. Były to kamienice czynszowe, w których na parterze i w podwórkach znajdowały się sklepy, zakłady usługowe i rzemieślnicze.

Plątanina ulic
Ulica Waryńskiego, to właściwie dwie ulice: jedna jej część przebiega od strony ul. Lipowej i kończy się ślepo przy al. Piłsudskiego, zaś druga - prowadzi od kamienicy sąsiadującej z budynkiem dawnego Gimnazjum D. Druskina (al. Piłsudskiego 11/4) do ul. Włókienniczej. Ulice te oraz stojące przy nich domy ulokowane są skośnie w stosunku do dzisiejszej siatki ulic - równoległych i prostopadłych do al. Piłsudskiego. Jeśli spacerując w tych okolicach natrafimy na domy stojące skośnie do linii wyznaczanych przez kąt prosty ul. Częstochowskiej (między al. Piłsudskiego i ul. Lipową) i al. Piłsudskiego, możemy być pewni, że budynki te są przedwojenne i prawdopodobnie ocalały z pożogi powstania i likwidacji getta. Nierzadko też zdarza się tu, że w środku podwórza otoczonego blokami z lat 50. wyrasta skośnie budynek, który przetrwał wojnę.

26. Kino Modern (ul. Lipowa 20)

Przedwojenne kino znajdowało się prawie w tym samym miejscu, co obecnie Kino Pokój, prawdopodobnie bliżej linii ulicy. Było to jedno z najlepszych kin w Białymstoku, które "demonstrowało ostatnie nowiny sezonu" w nowoczesnej sali projekcyjnej. Słynęło z ciekawie dobranego repertuaru, występów orkiestry smyczkowej oraz projekcji o tematyce sportowej. Dobrą opinię kina nadszarpnęła w 1936 roku projekcja kroniki filmowej "Igrzyska Olimpijskie w Garmish-Partenkirchen", propagującej reżim hitlerowski, przerwana zresztą przez oburzoną publiczność. To jednak przede wszystkim na skutek nasilającej się konkurencji, w której do walki o wi-dza przystąpiły nowo otwarte kina, Modern zamknięto w 1937 roku, a na jego miejscu powstało kino Pan. Właścicielami nowego kina byli Wajnsztadt i jego grodzieński partner Fromberg. Budynek, jako jedyny w mieście, wyposażony był w nowoczesny system ogrzewania i wentylacji (poprzez wtłaczanie powietrza).

27. Kamienica czynszowa (ul. Lipowa 33)

W domu tym mieszkał działacz społeczny i wielki popularyzator języka esperanto - Jakub Szapiro.

Jakub Szapiro
Szapiro urodził się w Białymstoku. Tu pracował jako dziennikarz i w 1921 roku założył Białostockie Towarzystwo Esperantystów im. Ludwika Zamenhofa. Chciał stworzyć muzeum lingwisty w jego rodzinnym domu (teraz już nieistniejącym) oraz uczcić jego pamięć pomni-kiem przedstawiającym Wieżę Babel. Białostockie Towarzystwo Espe-rantystów działa do dziś. Jego siedzibą jest dawna synagoga Piaskower przy ul. Pięknej. Szapiro zginął wraz z rodziną w masowej egzekucji w lesie na Pietraszach w 1941 roku. Z masakry ocalały jedynie jego siostra - Betty Szapiro Raszkin i jej córka - Felicja, która po latach, już jako Felicja Nowak, spisała swoje wspomnienia w książce "Moja gwiazda": "Niektóre z naszych domowych książek napisano w dziwnym języku. (...) Najlepiej znał ten język wujek Kuba. (...) W jego mieszkaniu na ścianach widniały fotografie z międzynarodowych zjazdów, proporczyki, plakietki pamiątkowe ze znakiem esperanto, wizerunki dr. Zamenhofa i karykatury charakterystycznej postaci wujka. Wysokiego wzrostu, szczupły, ze zgrabną głową na długiej szyi, okularami na nosie, z lekka wysuniętą dolną wargą był wdzięcznym obiektem dla rysowników".

Tragedia w lesie Pietrasze
Między 11 a 13 lipca 1941 roku, w zorganizowanej akcji eksterminacyjnej, w lesie Pietrasze zostało rozstrzelanych przez nazistów ok. 3-4 tysięcy białostoczan pochodzenia żydowskiego, a w późniejszym okresie także ok. 100 chrześcijan, mieszkańców Wasilkowa. Wszystkie ofiary mordu złożono w bezimiennych masowych grobach. Współcześnie tragedię upamiętnia symboliczny cmentarz i pomnik.

28. Pałacyk Nowika (ul. Lipowa 35)

W tej secesyjnej willi mieszkał wraz z rodziną żydowski fabrykant - Chaim (Całko) Nowik, właściciel fabryk sukna i kapeluszy. Zakłady tekstylne Nowika znajdowały się w innej części miasta, przy ul. Augustowskiej (była to jedna z największych i najnowocześniejszych białostockich fabryk), zaś w kamienicy przy ul. Lipowej, na parterze mieścił się sklep, w którym można było kupić sukno płaszczowe, lżejsze materiały wełniane i oczywiście rozsławione w świecie - kapelusze. Interesy Nowików podupadły jeszcze przed II Wojną Światową. W latach 1926-27 zmarli wszyscy trzej dziedzice fortuny Nowika - Eliasz, Salomon i Chanon. Już wówczas część pałacyku została wydzierżawiona wojsku, które ulokowało w nim Komendę Uzupełnień. We wrześniu 1939 roku mieścił się tu sztab obrony Białegostoku, a w czasie wojny - szpital wojskowy. Dziś w wyremontowanym budynku, podobnie jak przed wojną, ma swoją siedzibę Wojskowa Komenda Uzupełnień.

Manchester Północy?
Na skutek wprowadzenia w 1831 roku przez władze carskie wysokich ceł na towary sprowadzane do Rosji, przemysłowcy z Królestwa Polskie-go zaczęli przenosić swoje zakłady tuż za granicę - na teren Cesarstwa Rosyjskiego. Dzięki temu w Białymstoku, a także okolicznych miastach i miasteczkach, dotychczas pozbawionych przemysłu, zaczęły powstawać mniejsze i większe manufaktury i fabryki, głównie tekstylne. Właśnie ze względu na produkcję tekstyliów, dynamicznie rozwijający się Białystok wkrótce zaczął być określany jako Manchester Północy, a miano to utrzymał również w XX wieku, w czasach powojennych. Kiedy jednak uważnie przyjrzymy się mapie Europy, zauważymy, że Białystok leży minimalnie bardziej na południe od Manchesteru (Manchester 53'29N, Białystok 53'07N). Rozwiązanie tej pozornej nieścisłości jest proste: Łódź, inne polskie przemysłowe miasto o tradycjach tkackich, była nazywana Polskim Manchesterem. Białystok rzeczywiście leży więc na północ od Manchesteru, ale nie brytyjskiego, tylko... polskiego.

Tybet
Początkowo w białostockich fabrykach włókienniczych sukno produkowano według wzorów niemieckich. Było ono jednak za cienkie jak na lokalne warunki. Grubsze materiały były natomiast zbyt drogie. Aby obniżyć cenę sukna, żydowscy fabrykanci wprowadzili na rynek tzw. "tybet", czyli tanią wełnę z odzysku. Dzięki temu ceny tkanin się obniżyły, a zwiększyła konkurencyjność miejscowych zakładów. Innym "oszczędnościowym" rozwiązaniem było produkowanie osnowy sukna pozostającej po lewej stronie z przędzy papierowej, zamiast z drogiej wełny.

29. Szkoły Żydowskie - Tarbut i Rzemieślnicza (Obecnie Szkoła Rzemieślnicza im. Marii Grzegorzewskiej, ul. Lipowa 41D oraz Wydział Matematyczno-Fizyczny Uniwersytetu w Białymstoku, ul. Lipowa 41).

Przed wojną w domu przy ul. Lipowej 41D mieściła się powszechna szkoła hebrajska prowadzona przez organizację Tarbut, która w ramach ruchu syjonistycznego propagowała odradzającą się świecką kulturę hebrajską ("tarbut" w języku hebrajskim znaczy "kultura").

Z czerwonej i żółtej cegły
Budynek przy ul. Lipowej 41D jest jednym z najładniejszych i najlepiej zachowanych w mieście przykładów stylu architektonicznego nazwanego niedawno "białostocką szkołą muratorską". Styl ten charakteryzował się wpływami architektury rosyjskiej oraz pruskiej, a także adaptowaniem różnych modnych na przełomie XIX i XX wieku konwencji architektonicznych: neoklasycyzmu, secesji, modernizmu i eklektyzmu. Oprócz szkoły przy ul. Lipowej, zachowały się inne realizacje białostockich mularzy: budynek poczty przy ul. Kościelnej, zabudowania dawnej straży pożarnej przy ul. Warszawskiej, domy przy ul. Grunwaldzkiej (numery 22 i 25) oraz Młynowej (numery 30 i 44).

W otynkowanym, szarym domu stojącym obok (numer 41) w okresie międzywojennym znajdowały się: gimnazjum żydowskie, Żydowska Szkoła Rzemieślnicza oraz dwa przedszkola: polskie i żydowskie.

30. Misja Barbikańska (obecnie Kino Syrena, ul. Św. Rocha 25)

Wzniesiony w latach 1927-1930 budynek dzi-siejszego kina służył do początku wojny Misji Barbikańskiej. Ufundowało go angielskie Towarzystwo Krzewienia Chrześcijaństwa wśród Żydów. Misja miała na celu nawracanie ludności żydowskiej na chrześcijaństwo (anglikanizm) poprzez działania dobroczynne i edukacyjne.

31. Chanajki i Piaski (ulice Młynowa, Grunwaldzka, Kijowska, Mławska, Cieszyńska, Angielska, Sosnowa i Rynek Sienny)

Z roku na rok ubywa domów w tych dawnych dzielnicach żydowskich, zamieszkałych przez mniej zamożnych członków społeczności. Dziel-nice Chanajki i Piaski powstały w XVIII i XIX wieku. Przeważało w nich parterowe budownictwo drewniane, chociaż tu i ówdzie stały też domy murowane - takie, jak dwupiętrowy dom przy ul. Młynowej 23, gdzie przed wojną znajdowała się żydowska fabryka gwoździ i gdzie do dziś znajduje się fragment charakterystycznego wspornika lampy (zdjęcie 1, zdjęcie 2, zdjęcie 3, zdjęcie 4, zdjęcie 5, zdjęcie 6, zdjęcie 7, zdjęcie 8).

Dwa oblicza Chanajek
Przedwojenna dzielnica biedy wzbudzała w zwiedzających różne uczucia. Jednych szokowała brzydotą, innych pociągała swoistą egzotyką. Jednak nigdy nie pozostawała obojętna: "Chcąc poznać gehennę białostockiego życia udać się należy w stronę Chanajek. Wąskie, kręte uliczki, cuchnące rynsztoki, przy których zabawiają się gromady dzieci i lęgną się stada much. Wszystko to wespół z ogromną nędzą mieszkańców odstrasza przechodniów od zaglądania w te najbardziej naturalistyczne zakątki ludzkiej niedoli" (z "Dziennika Białostockiego"). "Te dziwolągi budowlane razem z niechlujstwem i ruchliwością mają swoją egzotyczną charakterystykę i pociągają artystów i fotografów niezwykłym tematem, daleko odbiegającym od pewnej jednostajności, jaką osiąga się poddając rozbudowę obowiązującym przepisom" (z przewodnika Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego). Dzisiaj spacer ul. Młynową nie dostarcza już tak silnych wrażeń, jednak niektóre malownicze zaułki zachowały coś z klimatu przedwojennych Chanajek. Wrażenie powrotu do przeszłości zakłócają tylko talerze anten satelitarnych na sypiących się fasadach domów i kamienic. Za kilka lat dzielnica zniknie zupełnie z przestrzeni miasta, a jej miejsce zajmie nowoczesne otoczenie Opery Podlaskiej.

Ale chanajki!
Choć najuboższa dzielnica żydowska nazywana Chanajkami odchodzi w przeszłość, w ślad za swoimi mieszkańcami, słowo "chanajki" zadomowiło się w gwa-rowym języku białostoczan w zna-czeniu obskurnych przydomowych szopek i składzików.

32. Cmentarz Rabinacki (ul. Kalinowskiego, teren obecnego Parku Centralnego)

Ta nekropolia żydowska, działająca od 1761 lub 1764 roku, została opisana przez Jana Glinkę, przedwojennego miłośnika lokalnej historii. W świetle jego relacji chowano tu m. in. rabinów i ważnych członków społeczności żydowskiej takich, jak: rabin Kalman (zm. 1789), chasydzki rabin (tzw. cadyk) - Mojżesz Wolf (zm. 1830) czy bogaty kupiec i filantrop - Izaak Zabłudowski (zm. 1865). Niemieccy żołnierze zdewastowali cmentarz w 1941 roku, przysypując go gruzem ze spalonej dzielnicy żydowskiej. Po wojnie pozostałości cmentarza zostały przysypane ziemią, a na jego miejscu ulokowano park.

Kirkut
W judaizmie cmentarz jest miejscem wiecznego spoczynku zmarłych. Oznacza to, że inaczej niż w tradycji chrześcijańskiej, pochowanych szczątków i grobów nie można przenosić lub po pewnym czasie usuwać. Cmentarz pozostaje miejscem pochówku na zawsze. Religia nakazuje lokowanie cmentarzy poza granicami miasta, co można tłumaczyć również względami sanitarnymi. Nagrobki, zwane macewami, są podob-nie jak synagogi, położone na linii wschód-zachód. W praktyce cmentarze żydowskie zakładano często tuż obok cmentarzy innych wyznań, co wynikało z logiki zagospodarowywania przestrzeni rozwijających się miast. Także w Białymstoku cmentarz żydowski (zwany Rabinackim) sąsiadował z nekropoliami unicką (póżniej prawosławną), ewangelicką i - nieco dalej - katolicką.

Pierwszy cmentarz
Pierwszy cmentarz żydowski w Białymstoku znajdował się przy obecnym Rynku Kościuszki, za budynkiem numer 7. Ponieważ był ulokowany w centrum miasta, jeszcze Jan Klemens Branicki w 1752 roku zobowiązał Żydów do przeniesienia kirkutu w inne miejsce - za Bramę Suraską (obecnie wjazd w ul. Mariańskiego z pl. Uniwersyteckiego). Ostatecznie teren starego cmentarza został zabudowany w XIX wieku. Można go jednak zobaczyć w Muzeum Historycznym - na Planie Beckera z 1799 roku i makiecie XVIII-wiecznego Białegostoku, stworzonej w oparciu o inwentarz (spis dóbr) sporządzony po śmierci Jana Klemensa Branickiego.

33. Synagoga Piaskower (ul. Piękna 3)

Jest to jeden z trzech ocalałych w mieście budynków synagog. Zbudowano go w 1891 roku. Nazwa synagogi pochodziła od nazwy dzielnicy Piaski. Synagoga Piaskower, zniszczona w czasie wojny i częściowo odnowiona po wojnie, w latach 50. XX wieku służyła jako kino, teatr i dom kultury. Do 1970 roku siedzibę miało tu Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce. Po remoncie w 1995 roku w budynku ulokowało się m. in. Białostockie Towarzystwo Esperantystów. Można tu kupić podręczniki i książki w esperanto, zapisać się na kurs tego języka, a także obejrzeć wystawę poświęconą Ruchowi Esperanckiemu na świecie (zobacz zdjęcie).

34. Pomnik Wielkiej Synagogi (ul. Suraska)

W tym miejscu biło serce najstarszej żydowskiej dzielnicy Szulhof. Tu stała Wielka Synagoga, zbudowana w 1913 roku w stylu mauretańsko- bizantyjskim. 27 czerwca 1941 roku, w dniu wkroczenia wojsk niemieckich do Białegostoku, okupanci zebrali z ulic miasta co najmniej 600-700 osób pochodzenia żydowskiego i wprowadzili je do synagogi. Budynek został zamknięty i podpalony. Przez okna niemieccy żołnierze wrzucili granaty. Pomnik upamiętniający to tragiczne wydarzenie odsłonięto w 1996 roku. Jego bryła nawiązuje do zniszczonej bizantyjskiej kopuły świątyni. Wraz z synagogą spłonęła większa część dzielnicy żydowskiej.

35. Ratusz (ul. Rynek Kościuszki 10)

Od czasu jego zbudowania w połowie XVIII wieku do dziś białostocki ratusz stanowi serce miasta. Ulokowany w centrum trójkątnego rynku, unikalny barokowy budynek z wieżą zegarową i czterema alkierzami wzorowany jest na polskim dworku. Ratuszem jest tylko z nazwy, gdyż nigdy nie pełnił roli siedziby władz miejskich. Białystok był w czasach swego powstania miastem prywatnym, siedzibą dóbr hetmana Jana Klemensa Branickiego, a ratusz nie spełniał funkcji administracyjnych, lecz... handlowe. W jego wnętrzach ulokowane były sklepy i kramy z odzieżą, obuwiem, narzędziami oraz warsztaty rzemieślnicze. Większość z nich była własnością Żydów, dzięki którym kwitły w Białymstoku rzemiosło i handel. Ratuszowa wieża służyła zaś strażakom do obserwacji. Współcześnie w odbudowanym po wojnie (w nieco zmienionej formie) ratuszu ma siedzibę Muzeum Podlaskie prezentujące m. in. zbiory sztuki polskiej.

Pod opieką Branickich
Historia podlaskich Żydów sięga co najmniej XV wieku. Do Białegostoku, podobnie jak do innych miast prywatnych, Żydów sprowadził właściciel miasta - Stefan Mikołaj Branicki, ojciec Jana Klemensa, aby zapewnić mia-stu rozwój rzemiosła, handlu i usług. W 1692 roku Branicki nadał Żydom przywilej regulujący ich status w mieście. Przyznał im prawo posiadania świątyni, cmentarza i własnej gminy - kahału, ale też zobowiązał ich do płacenia podatków. Braniccy uchodzili odtąd za opiekunów Żydów. W 1749 roku starszyzna żydowska została dopuszczona do wyborów władz miejskich. W podzięce białostoccy Żydzi ufundowali popiersie Branickiego, które stanęło w pałacu. Patronką białostockich Żydów była także Izabela Branicka z Poniatowskich, która w latach 1803-1804 sfinansowała budowę babińców (osobnych pomieszczeń dla kobiet) w synagodze przy ul. Suraskiej.

36. Cmentarz Żydowski (ul. Wschodnia)

Jedyny ocalały cmentarz żydowski w Białymstoku założono ok. 1890 roku, po zamknięciu starego cmentarza w centrum miasta. Znajduje się na nim ponad 6 tysięcy żydowskich nagrobków - macew. W centrum cmentarza stoi monument, wzniesiony przed wojną, upamiętniający pogrom w 1906 roku, w którym śmierć poniosło ponad 80 Żydów (najbardziej dramatyczne wydarzenia rozegrały się wówczas na białostockim Dworcu Głównym). Na czarnym obelisku widnieją nazwiska ofiar pogromu oraz epitafium znanego hebrajskiego poety Zalmana Schneura. Ocalał również postawiony w 1922 roku nagrobek Chaima Herc Halperna, białostockiego rabina.

Cmentarz choleryczny
Wielka epidemia cholery, która dotarła do Białegostoku w 1830 roku, wymusiła na władzach miasta i kahału wytyczenie odrębnego cmentarza żydowskiego, zwanego cholerycznym, który ulokowany został na obrzeżach miasta, przy obecnej ul. Bema. W trakcie epidemii w mieście zmarło ok. tysiąca osób. Zmarłych na cholerę grzebano na odrębnych cmentarzach ze względów sanitarnych. Żydowski cmentarz przy ul. Bema funkcjonował jednak także i później, do 1892 roku. Cmentarz zlikwidowany został przez władze ludowe w 1964 roku. Część macew przeniesiono wtedy na kirkut przy ul. Wschodniej (zobacz zdjęcie).

Złota Macewa
W latach 1999-2003 grupa studentów socjologii Uniwersytetu w Białymstoku zrealizowała projekt ochrony cmentarza żydowskiego przy ul. Wschodniej pn. Złota Macewa, w ramach którego wraz z organizacją JewishGen zinwentaryzowała ponad 150 nagrobków.

Opieka nad cmentarzem żydowskim
Ostatnio wiele opuszczonych cmentarzy jest otaczanych troską przez lokalne społeczności i młodzież. Nie zawsze pamiętamy jednak, że cmentarz żydowski jest miejscem świętym, gdzie obowiązują określone reguły zachowania. Przede wszystkim, nie można tu kopać gruntu, wyrywać drzew i krzewów z korzeniami, ani odkopywać kamieni i tablic nagrobnych. Nie należy też usuwać z grobów małych kamyków - Żydzi często kładą je na grób zamiast kwiatów.



Dziś żydowski Białystok żyje tylko we wspomnieniach jego dawnych mieszkańców i ich potomków. Przetrwał także w nazwie cebulowo- makowych precli "bialys", które lepiej niż białostoczanie znają... nowojorczycy.

Bułeczki z cebulą - Bialystoker

Bialystoker to raczej tak jak w przypadku Kuchni Kresowej swego rodzaju mit, utrwalany z pokolenia na pokolenie aerozolem wspomnień młodości i tradycji. A tak faktycznie to zwykłe bułki pszenne sprzedawane dawniej przez obnośnych handlarzy. Wyróżnia je jedynie dodatek cebuli oraz duża ilość soli. Podany przepis wymaga jednak sporych umiejętności piekarniczych. Więc chętnych do wypróbowania namawiam do skorzystania z pomocy doświadczonych kuchmistrzów.

Gdzie dziś szukać białostockich Żydów? W Warszawie, w Nowym Jorku, w izraelskim Yehud, gdzie znajduje się dzielnica (kiriat) Bialystok, a nawet w Argentynie, w Los Palamos, gdzie jeszcze w latach 90. XIX wieku Żydzi z Białegostoku założyli kolonię, którą nazwali... Bialystok. Po II Wojnie Światowej wielu białostockich włókienników znalazło także zatrudnienie w Australii, gdzie swoim doświadczeniem i pracą wspomagali rozwój tej gałęzi przemysłu.

Białostoccy Żydzi w Hollywood

Amerykańscy turyści odwiedzający Białystok często pytają o Maxa Bialystocka... bohatera komedii Mela Brooksa pt. "Producenci". Chociaż jest to postać fikcyjna, której poza nazwiskiem nic nie wiąże z naszym miastem, Max Bialystock przypomina o znaczącej roli żydowskich emig-rantów, także białostockich, w amerykańskim przemyśle filmowym. Wystarczy wspomnieć urodzonego w Białymstoku Borysa Kaufmana, hollywoodzkiego operatora filmowego, który w 1954 roku otrzymał Oskara za zdjęcia do filmu "Na nabrzeżach" w reżyserii Elii Kazana, z Marlonem Brando w roli głównej.

Białostocki

Wśród przedstawicieli diaspory żydowskiej odmiejscowe nazwiska Białostocki, a nawet Białystok (i ich obcojęzyczne odpowiedniki) nie należą do rzadkości. Mają też swoich sławnych przedstawicieli. Jednym z nich był Zygmunt Białostocki, pochodzący z Białegostoku pianista i kompozytor (także filmowy), autor muzyki do piosenek kabaretowych i tang, m. in. słynnej "Rebeki".



Na podstawie:

  1. Adam Cz. Dobroński (2001) Białystok. Historia miasta, Wyd. Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok
  2. Adam Cz. Dobroński i Jolanta Szczygieł-Rogowska (2007) Białystok. Lata 20-te, lata 30-te, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok
  3. Adam Cz. Dobroński i Jolanta Szczygieł-Rogowska (2007) Białostoczanie. Lata 20-te, lata 30-te, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok
  4. Andrzej Lechowski (2006) Białystok. Przewodnik Historyczny, Wyd. Kuriera Porannego i Wyd. Benkowski for Media, Białystok, t. 1-12
  5. Felicja Nowak (1991) Moja gwiazda, Zakłady Wydawnicze "Versus", Białystok
  6. Tomasz Wiśniewski (1998) Jewish Bialystok and Surroundings in Eastern Poland, The Ipswich Press, Ipswich
  7. Małgorzata Dolistowska (2001) Architektura rezydencjalna i mieszkaniowa Białegostoku na przełomie XIX i XX wieku (1890-1914). Wybrane zagadnienia, w: Studia i materiały do dziejów miasta Białegostoku, Białystok, Tom V, s. 99
  8. Zbigniew Romaniuk (2001) Żydzi białostoccy do 1915 roku, w: Studia i materiały do dziejów miasta Białegostoku, Białystok, Tom V, s. 147
  9. Zbigniew Romaniuk (2006-2007) Biografie odnalezione w czasie. Cykl audycji w Radiu Białystok
  10. Monika Żmijewska (2006) Portrety białostockich ulic, w: Gazeta Wyborcza
  11. Przewodnik po Białymstoku i okolicy (1939) Praca zbiorowa, Polskie Towarzystwo Krajoznawcze

Opracowali: Radosław Poczykowski i Katarzyna Niziołek
Instytut Socjologii UwB (www.soc.uwb.edu.pl)

ˆ góra strony